You are at the newest post. Click here
to check if anything new just came in.
April282017
12:26
“Jestem zmęczona. Naprawdę nie chcę już tak żyć. Jestem zmęczona udawaniem, że wszystko gra, bo wcale tak nie jest. Za każdym razem, kiedy się uśmiecham, czuję się tak, jakbym cię oszukiwała, ale nie wiem, jak inaczej żyć.”
“Inny chłopiec powiedział, że miłość jest wtedy, kiedy pomagasz komuś płakać, gdy jest mu źle. Czyli jesteś z nim, gdy świat się wali, a nie wtedy, gdy zakochani otwieracie szampana.”
““Jeśli o nic nie prosisz, niczego nie dostaniesz. Więc proś. Czasem usłyszysz “tak”, czasem “nie”. Ale jeśli nawet nie zapytasz, odpowiedź zawsze brzmi “nie”. Sam jej sobie udzieliłeś.””
“W końcu znajdujesz osobę z którą możesz wszystko. Z którą uwielbiasz wszystko, począwszy od robienia kanapek poprzez rozmawianie, skończywszy na uprawianiu miłości. Osobę przy której nawet najbardziej prymitywna czynność jak spacer w deszczu potrafi być czymś niezwykłym, czymś niecodziennym. Każdy z nas czeka na osobę, dzięki której poranne wstawanie z łóżka będzie miało sens. Kiedy już ją znajdziemy, nie pozwólmy sobie jej odebrać. Szarpmy się z losem, walczymy z przeznaczeniem, ale nie pozwólmy pozbawić się szczęścia.”
“I ja się zakochałam tak potwornie, że np. poprosiłam go do
tańca - to była piosenka "Gdy tańczę z tobą to świat się uśmiecha'' i on mi
odmówił. Ja natychmiast postanowiłam popełnić samobójstwo. I pamiętam, że
postanowiłam truć się gazem [...] puściłam gaz i postanowiłam pożegnać się z
życiem. I wtedy moja mama zawołała "Agnieszka" czy tam "Agusiu, zupa na stole".
I ja wyjęczałam umierającym głosem syreny: "Ale jaka?". I usłyszałam z kuchni:
"Pomidorowa". Postanowiłam przed śmiercią jeszcze zjeść jeden posiłek i jakoś
mnie ta zupa na tyle wzmocniła, że do tej pory żyję.”
“W swoim dotychczasowym życiu zawiodłam się już wiele razy. Na przyjaźni. Na rodzinie. Na szkole. Na miłości. W zasadzie to całe życie sprawia mi niemiły zawód. Zaczyna powoli mnie do siebie zniechęcać. Tak, jakby coś próbowało powiedzieć mi 'jesteś tu zbędna, odejdź'. Czasem czuję się odrzucona i kompletnie niepotrzebna. Bo bywa, że nie ma kogoś, kto mógłby przytulić i powiedzieć 'nie martw się, przejdziemy przez to bagno razem'.”