You are at the newest post. Click here
to check if anything new just came in.
October132017
13:11
“
Zawsze odchodził, kiedy czuł się niezręcznie i się nie przywiązywał, a jak na złość inni przywiązywali się do niego. Chciał być sam, bo lubił, a jednocześnie potrzebował kogoś, z kim by mógł tak milczeć i się szwendać. Odchodził, a i tak wracał.
“Teraz się boje, denerwuję. Nie wiem czy sobie poradzę. Nie wiem czy potrafię być w stałej relacji. Nie wiem, czy on jest facetem któremu uda mu się mnie poskromić. Czy będę przy nim szczesliwa.”
“Czy układam sobie w głowie co powiem? No tak, bardzo. Właściwie na tym opieram jedną-tysięczną promila szansy, że to cokolwiek zmieni. Chociaż wiedząc, że albo się coś czuje, albo się czegoś nie czuje. ”
“Po prostu dalej coś do Ciebie czuję, i jestem zazdrosny. Ciesz się życiem, a nie przejmuj mną. Źle się czułem z kimś innym niż Ty. Miałem jakieś wyrzuty sumienia. Lepiej byłoby z Tobą, ale trudno. Lubię z Tobą leżeć. ”
“Chciałabym odebrać w środku nocy telefon od Ciebie i usłyszeć, że do mnie jedziesz. Tak po prostu, bez żadnego “cześć” i pytania, czy możesz przyjechać. Po prostu: “Jadę do Ciebie”.”
“Jestem zmęczona. Naprawdę nie chcę już tak żyć. Jestem zmęczona udawaniem, że wszystko gra, bo wcale tak nie jest. Za każdym razem, kiedy się uśmiecham, czuję się tak, jakbym cię oszukiwała, ale nie wiem, jak inaczej żyć.”